Link - www.linia.pl Link - Banner - Reklama



Logo serwisu Medycyna
Strona główna
Medycyna i żywienie
          Spis tematów
Choroby: diagnostyka i profilaktyka
          Spis tematów
Metody leczenia
          Spis tematów
Cuda natury
          Spis tematów
Zdrowie i uroda
          Spis tematów
Słowniczek
Przyjazne linki
Mapa serwisu
O nas
Napisz

Cuda natury


Tajemniczy pierwiastek
Piękne włosy, zdrowa cera
Przepis na drożdżową maseczkę
Odporność na choroby zakaźne
Wiecznie młodym być?
Erotyczne mięczaki, seksowne skorupiaki
Cynk? Tylko naturalny!
"Cynkowa" dieta
Tabelka 1: zawartość cynku w produktach
Tabelka 2: zawartość cynku w warzywach
Ważne informacje
Quiz
Słowniczek


    Dlaczego jedni zarażają się chorobotwórczymi bakteriami i wirusami, a inni, choć też mają z nimi do czynienia - nie? Odpowiedź jest prosta: dlatego, że jedni są na nie odporni, a inni - nie. Dużo bardziej skomplikowane jest wyjaśnienie działania układu immunologicznego, czyli odpornościowego, który jest za to odpowiedzialny. Ale i w tej sprawie ma swój udział cudowny pierwiastek - cynk.
    Prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego zapewnia nam grasica produkująca m. in. tymulinę - hormon pobudzający powstawanie walczących z zarazkami limfocytów - komórek T. Niestety, grasica z wiekiem maleje. Ponieważ gruczoł ten zanika - zmniejsza się nasza odporność. Ale, jak dowiodły najnowsze badania, wcale nie musi tak być! Cynk odmładza układ immunologiczny, stymulując produkcję interleukiny 1 i pobudzając działanie grasicy, która znowu zaczyna wytwarzać odpowiednią ilość tymuliny. Tymulina wraz z interleukiną 1 powoduje namnażanie komórek T, którym - jeśli jest ich dostatecznie dużo - nie oprą się żadne drobnoustroje (poza wirusem HIV). Cynk powoduje również wzrost gamma interferonu - bezcennego niszczyciela wirusów.


    Choć uczeni dążą do uzyskania środka na długowieczność, a przez wieki zajmowali się tym samym alchemicy pracując nad kamieniem filozoficznym, nie jest to jeszcze możliwe. Nie można być wiecznie młodym, można za to wolniej się starzeć. I znowu cynk. Okazało się bowiem, że zwiększa on poziom albumin we krwi. Białka te są uważane przez naukowców za wskaźnik długowieczności - czym ich więcej we krwi, tym dłuższe życie. W związku z tą właściwością cynku lekarze coraz częściej twierdzą, że jest on lekiem przeciw starości.
    Odmładzające działanie na poziomie komórkowym wykazuje cynk również jako przeciwutleniacz, który zwalcza powodujące nowotwory kancerogeny zwane wolnymi rodnikami. Cynk chroni przed nimi nasze komórki. Aż trudno sobie wyobrazić, że ten ciężki, nieszlachetny metal, w przemyśle służący m.in. do konserwacji drewna, tkanin i skór przeciwko pleśniom, podobną rolę pełni w organizmie człowieka - chroni komórki przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Spożywając produkty bogate w cynk "cynkujemy" komórki, podobnie jak w przemyśle cynkuje się stalowe i żelazne rury, żeby zapobiec ich korozji.


    Już w starożytności z owoców morza przyrządzano miłosne napoje i potrawy. Ale dopiero w XX wieku odkryto, dlaczego rybom, mięczakom i skorupiakom przypisywano "amorogenne" działanie. Otóż są najbogatszym źródłem cynku! W starożytności jednak o tym nie wiedziano, ostrygi zyskały miano najwspanialszego afrodyzjaka ze względu na swój kształt, przypominający jądra mężczyzny. No i wszystko się zgadza - tak jak twierdzili starożytni, ostrygi wzmagają potencję i płodność u mężczyzn. Badania wykazały, że po spożyciu małż w spermie i gruczole krokowym wzrasta poziom cynku, co pozytywnie wpływa na produkcję przez jądra testosteronu. Tak więc cynk jest pomocny w leczeniu bezpłodności u mężczyzn. Natomiast u kobiet reguluje zaburzone cykle miesiączkowe.
    Nauka udowodniła również, dlaczego skorupiaki były uważane za mniej seksowne od mięczaków. Okazało się bowiem, że zawiarają o wiele mniej cynku niż ostrygi.
    W średniowieczu sporządzano napój miłosny, w skład którego wchodziły m. in. opiłki metali, wnętrzności ryb i ptaków, kości gadów. No i znowu wszystko się zgadza: ryby i drób zawierają cynk, który w największym stężeniu odkłada się w kościach - stąd kości gadów. Napoje przygotowywano rozmaicie: bądź rozcierając i proszkując, a następnie rozcieńczając składniki, bądź gotując z nich wywary.


    Większość ludzi ma za mało cynku, ponieważ bardzo trudno dostarczyć go w diecie i jest dosyć trudno przyswajalny. Pozbawiają się tego mikroelementu wegetarianie (owoce nie zawierają cynku, w warzywach jest go niewiele) i osoby odchudzające się. W diecie poniżej 2400 kcal dziennie cynk nie jest dostarczany w wystarczającej ilości. Ale mimo to nie zaleca się bez wyraźnych wskazań lekarza uzupełniania tego pierwiastka poprzez preparaty. Pierwiastek ten, podobnie jak wszystkie makro- i mikroelementy, a także witaminy, najlepiej - choć i tak nie do końca - przyswajalny jest w postaci naturalnej. Poza tym tylko w takiej postaci działa. Najlepszym tego przykładem jest rewelacyjny eksperyment przeprowadzony z mlekiem matki. Wiadomo, że mleko to zawiera cynk, powodujący właściwy wzrost i odporność niemowląt. Wyodrębniony i dodany do preparatu imitującego mleko matki - nie działał. Czegoś zabrakło. Czego? Nie wiadomo. Nawet największy postęp w chemii nie zastąpi natury. Może jedynie ją wyjaśnić, byśmy świadomie sięgali do odpowiednich jej darów zgodnie z potrzebami. Tak więc sięgajmy do małży, a w szczególności do ostryg.
    100 g surowych ostryg zawiera 63 mg cynku! W wielu krajach ostrygi spożywa się na surowo, skropione octem winnym lub sokiem z cytryny, zaraz po wyjęciu z muszli. Nie jest to dobry sposób ze względu na obecność mikroorganizmów, które skutecznie giną jedynie w wysokiej temperaturze. Dlatego lepiej jeść małże gotowane. Jeśli jednak przyjdzie nam dzielić ten zwyczaj, pamiętajmy, by surowe ostrygi popijać alkoholem, chociażby winem. Co prawda alkohol zmniejsza wchłanianie cynku, ale za to przynajmniej częściowo niszczy mikroby.
    Na naszym rynku dostępne są ostrygi wędzone, w puszkach zawierających 85 g tych mięczaków. 85 g wędzonych ostryg zawiera 103 mg cynku! Dla porównania 100 g wątroby wołowej, uznawanej również za bogate źródło cynku, zawiera 3 mg tego pierwiastka. Tak więc zjedzenie puszki ostryg daje nam 103 mg cynku, podczas gdy zapotrzebowanie dobowe na ten pierwiastek wynosi od 15 do 30 mg (po 75. roku życia powyżej 50 mg). Choć nadmiar cynku jest toksyczny, nie ma się czego bać. Nasz organizm nie wchłonie aż takiej jego ilości. Nawet, gdybyśmy jedli prawie same ostrygi, organizm przyjmie niewielką część dostarczanego cynku, a przecież oprócz ostryg coś jeszcze zjemy. A w pokarmach jest mnóstwo składników hamujących przyswajanie tego mikroelementu. Głównymi jego wrogami są: alkohol, mleko i jego przetwory (chociaż same, zwłaszcza twarde sery, zawierają niewielkie ilości cynku), błonnik, spożywany w dużych ilościach w dietach odchudzających oraz cukier. Spożywanie nadmiernych ilości słodyczy może spowodować utratę do ok. 3 mg cynku dziennie. Poza tym po 50. roku życia wchłanianie cynku jest znacznie osłabione. Tak więc nie bójmy się puszki wędzonych ostryg na śniadanie lub kolację, nawet jeśli na obiad zjedliśmy rybę czy ciemne mięso indyka, które również "obfitują" w cynk. Zwłaszcza że właśnie po 40. roku życia potrzebujemy tego pierwiastka najwięcej. Badania (zawartość cynku bada się w białych krwinkach, dlatego rutynowe badania krwi nie wystarczają) wykazały, że każdy, kto wkracza w wiek średni, zaczyna mieć niedobór cynku. Tylko odpowiednio dobrane pożywienie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowanie na ten pierwiastek.

    Przynajmniej okresowo, co jakiś czas, należy tak sporządzać menu, żeby nie zabrakło w nich morskich ryb, owoców morza - mięczaków (małży, w tym ostryg) i skorupiaków (krewetek, krabów, homarów), drobiu - szczególnie ciemnego mięsa indyka i wątróbek kurzych, gotowanej lub duszonej wątroby, najlepiej cielęcej, warzyw strączkowych, produktów zbożowych z pełnego przemiału, ciemnego ryżu, orzechów - przede wszystkim orzeszków ziemnych i orzechów pekanowych oraz ziaren (w tym musztardy ziarnistej) - przede wszystkim dyni i słonecznika oraz w postaci zarodków (głównie kiełków pszenicy).

...ciąg dalszy



 KOMUNIKATY
Zapraszamy do odwiedzenia pozostałych serwisów w portalu linia.pl Twoja linia.pl
 
Serwisy linia

Kliknij tu,

aby przejść do innych serwisów



Polecamy katalogi: Wibe, Profit, Prosty, Pogodny, Powietrzny, DobreMiejsce
Polecamy serwisy: Linia, Foto, Kobiety, Medycyna



Powrót na górę   © 2001 Usługi Komputerowe s.c. & Małgorzata Dudzińska-Malicka
Prawa zastrzeżone | All rights reserved
Poland tel. (022) 828 40 37, fax: (022) 828 40 34