Link - www.linia.pl Link - Banner - Reklama



Logo serwisu Medycyna
Strona główna
Medycyna i żywienie
          Spis tematów
Choroby: diagnostyka i profilaktyka
          Spis tematów
Metody leczenia
          Spis tematów
Cuda natury
          Spis tematów
Zdrowie i uroda
          Spis tematów
Słowniczek
Przyjazne linki
Mapa serwisu
O nas
Napisz

Cuda natury

Odmiany aloesu i uncarii
Badania (łamania głowy) nad aloesem i vilcacorą
Lecznicze właściwości "uzdrowicieli" czyli chemia w botanice
Panacea - leki na wszystko
Święte rośliny
Eliksiry zdrowia i młodości
Genialne odkrycie dr. Fiłatowa
Kuracje aloesowe:
Przepis na wino aloesowe
Przepis na miód aloesowy
Przepis na napar aloesowy
Przepis na wyciąg glicerynowy z aloesu
Kuracje vilcacorowe:
Kuracja przeciwnowotworowa
Kuracja odmładzająca
Kuracja przeciwgrzybicza
Kuracja zwalczająca infekcje
Kuracja wzmacniająca
Kuracja antyreumatyczna
Zgodne "małżeństwo"
Nieprzyjazne otoczenie
Quiz
Słowniczek


    ALOES był już znany w starożytności. W języku państwa Akkad, w epoce babilońskiej nazwa aloesu - "Si-bu-ru" oznaczała "ornament na drzwi". Egipcjanie nazywali go "rośliną nieśmiertelności" (Indianie - "pałeczką niebiańską") - jako symbol życia po śmierci towarzyszył faraonom w drodze do wieczności, czyli... podczas ceremonii pogrzebowych aż do miejsca ich wiecznego odpoczynku w Dolinie Królów, gdzie sadzono go wokół piramid. Do dziś w Egipcie aloes sadzi się wokół cmentarzy, podobny zwyczaj mają niektóre plemiona afrykańskie. W Etiopii i Somalii, gdzie również sadzono aloes wokół grobów, wierzono, że jeśli rośliny te zakwitną, oznacza to, że zmarłemu udało się dotrzeć do ogrodów Stwórcy. Mahometanie zawieszali roślinę na drzwiach na dowód odbytej pielgrzymki do Mekki. Żydzi w ten sposób zabezpieczali swoje domy przed złymi duchami. W Egipcie zwyczaje te przetrwały - aloes umieszczony nad drzwiami domu sprowadza dobrobyt i zdrowie. Pozbawiony wody oraz ziemi może w tamtym klimacie przetrwać całe lata i nawet w takich warunkach zakwitnąć. Nieśmiertelna roślina...
    W "Księdze Egipskiej Lekarstw" zapisanych jest mnóstwo recept na wytwarzanie leków i kosmetyków (np. pudru) z aloesu, który jest również "rośliną chrześcijańską", wielokrotnie wymienianą w Biblii. Święty Jan opowiada, że Nikodem przyniósł mieszaninę mirry i aloesu na miejsce, gdzie Jezusa okryto całunem. Miała posłużyć do zabalsamowania ciała. Wyciągi żywiczne z aloesu używane były bowiem jako środek aromatyczny. Społeczność chrześcijańska Edessy (Urfa) wytwarzała na bazie drewna aloesowego mistyczne kadzidło, które oczyszczało duszę. W czasach antycznych lekarze zakonnicy uważali, że fluidy zapachowe tego kadzidła wpływały zabezpieczająco i leczniczo na ciało ludzkie. Historia aloesu jest tak długa i pasjonująca, jak historia świata. Współczesna nazwa rośliny pochodzi nie od akkadyjskiego "Si-bu-ru", lecz od arabskiego "alloeh", co oznacza "substancję gorzką i połyskującą", choć trudno nie zauważyć podobieństwa tej nazwy z imieniem islamskiego Boga - Allah. Nic w tym dziwnego, w końcu to boska roślina...
    "Odkrywcami" cudownych właściwości VILCACORY, zwanej "świętym pnączem Inków" były plemiona Ashaninków - Indian, którzy podobnie, jak później Inkowie - oddawali roślinie boską cześć i nazywali ją kug-kukjagui. Dla plemion tych vilcacora była najwyższym bóstwem, od którego początek wzięli wszyscy inni bożkowie. Indianie wizerunki swoich bóstw rzeźbili w dojrzałych zdrewniałych pędach pnącza. Ponieważ Ashaninkowie nie znali pisma, wiedza o vilcacorze przetrwała w przekazie ustnym. Skarbnicą tej wiedzy są indiańscy szamani. Najbliższymi potomkami dawnych Inków jest plemię Indian Queros - popularnie nazywane "ludem vilcacory", gdyż otaczają tę roślinę szczególnym kultem. "Bóg" odwzajemnia się "swojemu ludowi" - daje mu długowieczność.


    Antropolog - Jacques Ruffie w swoim dziele "Le sexe et la mort" (Editions Odile Jacob, 1986), w podrozdziale: "Starzenie się organów oraz systemów integracyjnych" napisał: "Nie stwierdzono wypadków nadciśnienia u Indian żyjących na peruwiańsko-boliwijskiej wyżynie Altiplano znajdującej się 3500 metrów nad poziomem morza." Indianie Queros, którzy - wśród innych roślin leczniczych - na co dzień stosują VILCACORĘ, słyną ze swej długowieczności. Przeciętna długość życia Queros wynosi 120, 130 lat! To antymutacyjne, antyutleniające i immunostymulujące właściwości vilcacory powodują, że organizm ludzki wolniej się starzeje. Indianie Queros nie znają chorób krążenia i umierają ze zdrowymi żyłami, podczas gdy w tzw. krajach uprzemysłowionych najczęstszą przyczyną zgonów - obok nowotworów - jest właśnie miażdżyca tętnic. Okazało się, że vilcacora zawiera alkaloid - rynkofilinę. Analizy tego związku dokonane m.in. w Szkole Chińskiej Medycyny w Szanghaju dowodzą, że rynkofilina posiada zdolność hamowania procesu gromadzenia się płytek krwi i tworzenia się zakrzepów. Wywar z kilku gramów wiórków kory lub korzenia vilcacory niewątpliwie jest eliksirem zdrowia i urody i tak jest traktowany w Ameryce Południowej.
    Wśród Indian z plemienia Seminolów z Florydy krąży legenda o magicznej mocy "Źródła Wiecznej Młodości" - fontanny tryskającej spośród kępy ALOESÓW pospolitych. Podobno starzy ludzie po kąpieli w strumieniach "aloesowej wody" ulegali odmłodzeniu. Liczne wierzenia, w których aloes występował jako symbol wiecznej młodości, długowieczności, a nawet nieśmiertelności, zainspirowały uczonych do sporządzania z tej rośliny eliksirów młodości. Pierwszym z nich był alchemik Paracelsus, który sporządził "Eliksir Proprietatis", zawierający m.in. nalewkę z aloesu, mirry i szafranu. Do dziś przetrwał sporządzony przez szwedzkiego lekarza "Eliksir Doktora Yernesta", znany obecnie pod nazwą "Eliksiru Szwedzkiego": "Jedną uncję Aloesu Succotrin, jeden gros ostryżu plamistego, jeden gros najlepszego szafranu, jeden gros cienkiego rabarbaru, jeden gros odtrutki weneckiej przeciwko jadowi węża, jedną pintę dobrej nalewki lub wódki, następnie pozostawić to na 10 dni, żeby się wymieszało i przefiltrować". Doktor Yernest zalecał przyjmowanie od siedmiu do ośmiu kropli tego specyfiku codziennie rano z winem, herbatą, lub bulionem. Sam żył "tylko" sto cztery lata (zginął tragicznie w wyniku upadku z konia), jego matka dożyła stu dwunastu lat, ojciec - stu siedmiu, kuzyn osiągnął wiek stu trzydziestu lat. Oczywiście wszyscy pili eliksir. Inny zachowany przepis na eliksir na bazie aloesu: nalewka z absyntu, gencjany, skórki pomarańczy, rabarbaru, aloesu, alkohol 60 proc.


    Znany okulista rosyjski i naukowiec - Władimir Fiłatow włączył aloes do swojej terapii tkankowej. Opracował terapeutykę tkankową stanowiącą pewnego rodzaju terapię szokową, wykorzystując powstające w tkankach roślinnych - poprzez trzymanie ich w ciemności i w niskiej temperaturze - stymulatory biogenne. Uczony przez kilkanaście dni przechowywał liście aloesu w ciemności w temperaturze minus 3 stopnie Celsjusza. Następnie miażdżył je i uzyskiwał sok. W wyniku złożonych procesów otrzymał aloes biostymulowany. Według teorii Fiłatowa organizm (także zwierzęcy) umieszczony w warunkach krytycznych zmienia swoją strukturę biochemiczną, wskutek czego tworzy biogeny dostarczające mu nowych właściwości. Tak więc wprowadzenie do żywego organizmu aloesu biostymulowanego daje o wiele lepsze rezultaty, niż stosowanie zwykłych leków na bazie tej rośliny - wzmacnia układ odpornościowy, wzmaga skuteczność leczenia metodami klasycznymi, skutecznie działa w leiszmaniozie, wrzodach, skurczach naczyń, przykurczach, zaburzeniach snu. W większości przypadków aloes biostymulowany stosowany jest w postaci zastrzyków, głównie podskórnych. W 1972r. uczniowie profesora Fiłatowa, lekarze Woljański i Kurakose zaczęli stosować ekstrakty aloesu biostymulowanego w leczeniu zaburzeń zdolności ruchowej - zapalenia korzonków nerwowych i rwy kulszowej. W Polsce aloes biostymulowany jest dostępny pod nazwą BIOSTYMINA. Badania nad aloesem prowadził również rosyjski profesor Izrael Brekhman, dyrektor Instytutu Substancji Aktywnych Biologicznie we Władywostoku.

...ciąg dalszy



 KOMUNIKATY
Zapraszamy do odwiedzenia pozostałych serwisów w portalu linia.pl Twoja linia.pl
 
Serwisy linia

Kliknij tu,

aby przejść do innych serwisów



Polecamy katalogi: Wibe, Profit, Prosty, Pogodny, Powietrzny, DobreMiejsce
Polecamy serwisy: Linia, Foto, Kobiety, Medycyna



Powrót na górę   © 2001 Usługi Komputerowe s.c. & Małgorzata Dudzińska-Malicka
Prawa zastrzeżone | All rights reserved
Poland tel. (022) 828 40 37, fax: (022) 828 40 34